Snow Force

Witajcie na oficjalnym blogu klubu Snow Force! Tutaj będziecie mogli znaleźć sprawozdania z naszych spotkań, informacje o klubowiczach, rajdach i naborach. Jednym słowem - wszystko o naszym klubie!

poniedziałek, 24 października 2016

Historia klubu

Witajcie na naszym oficjalnym blogu!
Z racji tego, że jest to pierwszy post tutaj umieszczony postanowiłam, że właśnie w nim będziecie mogli poznać całą naszą historię, która - powiem nieskromnie - do najnudniejszych nie należy.
Więc zacznijmy 

Zaczęło się od Iron Town, klubu, któremu jakimś cudem udało się osiągnąć jako-taką rozpoznawalność. Pod koniec istnienia klubu mieliśmy 50 członków i jeszcze więcej chętnych.
Jednak z aktywnością było bardzo słabo - na spotkania przychodziło zazwyczaj po 5 osób, a 8 to już było dla nas bardzo dużo. Klub usunęłam, postanawiając zaryzykować zaczynając wszystko od nowa.

I było warto.

W dzień usunięcia IT, czyli 21.07.2016 roku powstał klub Snow Force. Na początku nie zapowiadało się na to, że klub będzie wyglądał tak jak wygląda teraz.
W pierwszych minutach klubu dołączyło bardzo dużo osób z Iron Town, oprócz tego kilka nowych osób. Bowiem ustaliłam dla siebie zasadę, że z klubem nie będę się nigdzie reklamować, a dodawać będę jedynie osoby, które same mnie o to poproszą.
Tym sposobem uzbieraliśmy trochę członków (około 25). Jednak nikt z nas nie stawiał na ilość, ale na jakość.
Swój rozkwit klub przeżywał w drugiej połowie sierpnia, kiedy to na spotkania przychodziło nawet do 14 osób, jednak z początkiem roku szkolnego liczba ta znacznie się zmniejszyła.
Właśnie na początku roku szkolnego klub przechodził bardzo trudny okres, mało osób przychodziło na spotkania, wszyscy musieliśmy sobie "uregulować" różne rzeczy.
Jednak od niedawna jest coraz lepiej i wszystko wraca do normy.
 Ostatnio na spotkaniach pojawia się około 11 osób, czasami więcej.
Staramy się nie tylko, żeby taka aktywność się utrzymała, ale by ciągle rosła, dlatego wciąż szukamy nowych członków.

Aktualnie mamy w klubie tych "stałych członków" którzy są z nami na dobre i na złe. Czasami bardziej a czasami mniej aktywni, ale są po prostu częścią tego klubu.
I tego się trzymamy, po przecież o to chodzi - żebyśmy tworzyli jedną, wielką społeczność, w której każdy może się czuć przyjemnie.

To właśnie my.